Yayyyy, w końcu jakaś notka ode mnie *klaszcze sobie*. Powiem szczerze, że powstała ona w wyniku nagłej chęci napisania czegoś, co niestety nie będzie (jeszcze) toplistą moją ulubionych japońskich panów po 30. roku życia, czyli drugą częścią poprzedniej notki. Nie będzie to też notka strikte tematyczna, ot po prostu będę pisać o tym co mi ślina na język, a raczej.... na palce przyniesie xD Trochę sobie pomarudzę, trochę ponarzekam, trochę się pozachwycam. Oczywiście postaram się ją utrzymać w tematyce japońskiej, choć w moim obecnym stanie to chyba nieuniknione, bym nie wyszła troszeczkę poza jej granice;) Spróbuję także Was nie zanudzić (z resztą przeczyta, kto tam chce xD), a kolejne rozważania wypunktuję, by łatwiej było Wam ewentualnie coś ominąć^^
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Zima 2013 - przegląd zapowiedzi
Tym razem chwila refleksji nad tym co Yae oglądać będzie lub ma zamiar. ;)
Niestety w tym sezonie chyba wstrzymam się z wzięciem projektu bieżącego oraz oglądaniem samych rawów (chociaż mnie kusi już do Braci Karamazow), ale niestety kolejne miesiące upłyną mi (albo chociaż powinny) pod znakiem wytężonej nauki, więc staram się w miarę możliwości ograniczać, ale też nie zamierzam popadać w skrajności, bo czas na relaks zawsze powinien się znaleźć! Ale dość tych moich ogólnych bredni zobaczmy co tam leci w telewizji po drugiej stronie globu. Zarzucam szaliczkiem i do dzieła!
Niestety w tym sezonie chyba wstrzymam się z wzięciem projektu bieżącego oraz oglądaniem samych rawów (chociaż mnie kusi już do Braci Karamazow), ale niestety kolejne miesiące upłyną mi (albo chociaż powinny) pod znakiem wytężonej nauki, więc staram się w miarę możliwości ograniczać, ale też nie zamierzam popadać w skrajności, bo czas na relaks zawsze powinien się znaleźć! Ale dość tych moich ogólnych bredni zobaczmy co tam leci w telewizji po drugiej stronie globu. Zarzucam szaliczkiem i do dzieła!
środa, 7 listopada 2012
Moi ulubieni japońscy aktorzy. Część 1 – panowie przed 30-stką
Witam wszystkich po dłużej przerwie <3 Yaeś dzielnie
walczyła na placu boju (blogu), więc i czas na mnie bym coś skrobneła;)
Btw. podoba Wam się nowy wystrój i bannerek? =3 Trochę różowo się u nas zrobiło,
ale nie będąc skromną muszę przyznać, że bannerek mi się udał w drodze
eksperymentu hihi, Dorama o Miru wersja żeńska dla odmiany^^
Muszę jednak przyznać, że teraz jakoś mi tak smutno się troszku bez panów zrobiło, więc dzisiejsza notka będzie właśnie o panach xD Będzie to pierwsza część z cyklu „Moi ulubieni japońscy aktorzy. Część 1 – panowie przed 30-stką”. Można już się domyślać, czego będzie dotyczyła część druga. Pomyślę także o zrobieniu podobnego zestawienia dla pań, ale najpierw zobaczymy co wyjdzie z panami^^
Muszę jednak przyznać, że teraz jakoś mi tak smutno się troszku bez panów zrobiło, więc dzisiejsza notka będzie właśnie o panach xD Będzie to pierwsza część z cyklu „Moi ulubieni japońscy aktorzy. Część 1 – panowie przed 30-stką”. Można już się domyślać, czego będzie dotyczyła część druga. Pomyślę także o zrobieniu podobnego zestawienia dla pań, ale najpierw zobaczymy co wyjdzie z panami^^
Kolejność zestawienia zupełnie przypadkowa, choć chyba
oczywistym było kto będzie wspomniany jako pierwszy^^
Etykiety:
Hongou Kanata,
Ikuta Toma,
Kamenashi Kazuya,
Kamiki Ryuunosuke,
Kiriyama Renn,
Matsuda Shota,
Matsuzaka Toori,
Mizobata Junpei,
Nishijima Takahiro,
Okada Masaki,
Tamamori Yuta
piątek, 2 listopada 2012
[Jfilm] Tokyo Playboy Club - w ramach festiwalu Pięciu Smaków
Witamy serdecznie~! Dziś będzie wspólny wpis mimo że z konta Yae.
W ramach ukulturalniania się (tudzież odchamiania) wybrałyśmy się wspólnie na film japoński Tokyo Playboy Club, który został wyświetlony w ramach 6. Festiwalu Filmów Pięciu Smaków. Postanowiłyśmy opisać wrażenia (bo to nie recenzja) po obejrzeniu filmu trochę inaczej. Ale jak to się zaczęło...
W mrocznych zaułkach Shinjuku dziesiątki barów oferują wszystkie ziemskie rozkosze. Wśród nich – Tokyo Playboy Club, zapraszający na „cycki, cycuszki, ssanko, macanko”. Tam właśnie, u starego kumpla, znajduje pracę Katsuoshi, psychopatyczny młodzieniec (w tej roli Nao Omori, znany z Ichiego zabójcy i Vibratora) uciekający przed karą za zamordowanie pewnego studenta w poprzedniej robocie. Nie trzeba mu wiele czasu, by zadrzeć z lokalną yakuzą, narażąjąc tym samym życie wszystkich pracowników przybytku, który czasy świetności ewidentnie ma już dawno za sobą. Zawrotne tempo akcji, natężenie przemocy i czarny humor nasuwają krytykom porównania z Quentinem Tarantino, Takashim Miike czy Guyem Ritchie. Temat budzi z kolei skojarzenia z kultową gangsterską serią Kinjiego Fukasaku Battles Without Honor and Humanity. Choć młody reżyser musi sobie jeszcze trochę zasłużyć na te porównania, to jego bezkompromisowe spojrzenie na wyzuty z glamouru przestępczy światek, umiejętność budowania atmosfery, specyficzne poczucie humoru i błyskotliwe wykorzystanie muzyki z pewnością zdobędą mu wielu fanów.
Jagoda Murczyńska z http://www.heliosnh.pl/film.do?id=6416
Jak zawsze spoilery~~poniedziałek, 15 października 2012
FujiTV - Najlepsza drama w gekku
Witam wszystkich serdecznie. Znów po przerwie. Przerwa przerwą pogania, ale bez marudzenia.
Dziś szybko, bo chciałam w końcu zakończyć oficjalnie tą ankietę na "Najlepszą dramę w gekku". Chociaż mam drobną refleksje, ponieważ może powinnam ankietę nazwać "najbardziej popularne dramy w gekku", ale to za chwilę, najpierw wyniki. ;)
czwartek, 30 sierpnia 2012
[Jdrama] Iki mo dekinai natsu
Jak napisałam ostatnio, czas na Iki mo dekinai natsu. Recenzja to nie będzie, ale w sumie do pierwszego wrażenia też ciężko to przypasować, jednak z tych dwóch recenzja lepiej pasuje, ponieważ drama jeszcze nie zakończyła w Japonii swojej emisji, o ile się nie mylę jest już 8 odcinków, ale jest to już zbyt dużo fabuły, żeby klasyfikować jako pierwsze wrażenie. Od razu napiszę też, że to będą subiektywne odczucia i opinie, więc proszę o nie rzucanie się na mnie z pazurami. I jeśli ktoś ma inną opinię z chęcią wysłucham, może to zmieni punkt widzenia. :D Z góry dziękuję, no to zaczynamy.
19-letnia dziewczyna żyje z ciężarem okrutnego przeznaczenia. 41-letni mężczyzna żyje pokutując. Między tymi ludźmi wytworzyła się miłość, której nie jest w stanie zaakceptować otaczające ich społeczeństwo. Tanizaki Rei to dziewczyna, która dowiaduje się, że jej matka nigdy nie zarejestrowała jej urodzin w urzędzie stanu cywilnego. Rei stara się rozwikłać sekret, który za tym stoi. Na swojej drodze spotyka byłego dziennikarza. Pomimo, że mogliby być dla siebie ojcem i córką, ich znajomość przeradza się w zakazaną miłość.Dramę można znaleźć w tłumaczeniu polskim na Bace. Z moim wytworem poniżej radzę zapoznać się dopiero po obejrzeniu.
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Rundka po japońskich czasach antenowych - FujiTV
I ankieta~! Zapraszam do zagłosowania, na swoje ulubione dramy z gekku czyli najpopularniejszego gold time w FujiTV. <3 Głosów można oddać kilka, do 10 września. ;)
~~
Przyznaję się bez bicia, jestem ścisłowcem. Do mnie przemawiają cyfry, pociąga kolejność, logika i porządek. Aby dać upust mojemu małemu zboczeniu, dziś trochę o kolejnościach i cyfrach, a to wszystko pod skrzydłami kanałów telewizyjnych. Co łączy Hanazakari no Kimitachi e, Attention Please oraz LIAR GAME 2? A może podobieństwo miedzy My Boss My Hero, Don Quixote oraz Yokai Ningen Bem? Zapraszam na rundkę po japońskich czasach antenowych. Dziś część pierwsza FujiTV.
~~
Przyznaję się bez bicia, jestem ścisłowcem. Do mnie przemawiają cyfry, pociąga kolejność, logika i porządek. Aby dać upust mojemu małemu zboczeniu, dziś trochę o kolejnościach i cyfrach, a to wszystko pod skrzydłami kanałów telewizyjnych. Co łączy Hanazakari no Kimitachi e, Attention Please oraz LIAR GAME 2? A może podobieństwo miedzy My Boss My Hero, Don Quixote oraz Yokai Ningen Bem? Zapraszam na rundkę po japońskich czasach antenowych. Dziś część pierwsza FujiTV.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



